Podwyżki cen prądu o 40 procent już za miesiąc. Analitycy ostrzegają


Po uwolnieniu cen prądu wzrost kosztów nawet o połowę. Wzrosną ceny wszystkich podstawowych artykułów.

Od lipca wiele firm dopadną wyższe ceny prądu. Rozmowy z Komisją Europejską prawdopodobnie już nic nie dadzą, więc słono zapłacą. A wraz z nimi zwykli ludzie. Taką prognozę przedstawili analitycy Credit Agricole na money.pl

“Polskie przedsiębiorstwa odczują wzrost cen prądu z początkiem 2020 r. i zgodnie z naszymi szacunkami wyniesie on ok. 40 proc. rok do roku” – piszą analitycy Credit Agricole w ostatnim raporcie “Makro Mapa”. Dotyczyć to będzie 35 proc. odbiorców prądu w Polsce.

“W przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia dla Polski, podwyżki cen prądu dla przedsiębiorstw mogłyby się zmaterializować już w najbliższych miesiącach” – wskazują.

Rekompensaty miały być już wypłacane, ale wymagały jeszcze zgody Komisji Europejskiej. Ta analizowała zgodność przegłosowanej w grudniu polskiej ustawy z regułami unijnymi. Według KE system rekompensat dla firm będzie stanowił niedozwoloną pomoc publiczną.

Ludzie zapłacą, ale niebezpośrednio

Gospodarstwa domowe mają ceny zamrożone do tych z połowy ubiegłego roku. Pozostali odbiorcy prądu płacili więcej i mieli dostać rekompensaty. Komisja Europejska zgodziła się na ich wypłaty tylko dla samorządów i ich spółek, szpitali, szkół. Małe firmy będą mogły dostać pomoc de minimis. Cała reszta, czyli głównie duże firmy rekompensat nie dostanie.

– Komisja Europejska przyznała prawo do wypłaty rekompensat dla gospodarstw domowych. Czyli żaden Polak na rachunku nie odczuje podwyżek prądu w tym roku – podała minister Jadwiga Emilewicz. – Z kolei dla jednostek samorządu terytorialnego oraz dla małych i średnich przedsiębiorców do wysokości pomocy tzw. pułapu de minimis, czyli tego akceptowalnego przez Komisję pułapu udzielania pomocy publicznej. Czyli od 1 stycznia do 30 czerwca podwyżek prądu nie odczuje nikt, a od 1 lipca rynkowymi cenami będą ceny dla przedsiębiorstw tych, które pomoc publiczna mają wyczerpaną już w ramach limitu de minimis – uściśliła.

Nawet pomoc de minimis ma jednak limit. Nie można przyznać więcej niż 200 tys. euro w ciągu trzech lat obrotowych. Większe firmy oraz te, które już skorzystały z pomocy de minimis, nie odczują ulgi. Nie pozostaje im nic innego niż podwyższyć ceny, tak by pokryły droższy prąd.

Nie bez znaczenia będzie, że droższy prąd będą miały m.in. sieci marketów. Ceny towarów w sklepach na pewno wzrosną.

Przez Unię prawa do CO2 droższe

Z czego mają wynikać podwyżki? Z kosztów elektrowni. Te produkują głównie prąd z węgla, a część bloków mają przestarzałych, emitujących dużo CO2. A uprawnienia do emisji tego gazu mocno wzrosły.

W maju cena praw przekroczyła 27 euro za tonę w porównaniu co około 15 euro rok temu. W czerwcu nieco spadła i obecnie wynosi 24 euro za tonę. To jednak i tak o 60 proc. wyżej rok do roku.

“Jest to skutkiem reformy europejskiego systemu handlu emisjami, która zmniejszyła ilość dostępnych w aukcjach uprawnień CO2” – informują analitycy CA.

Mniejsza podaż to wyższa cena. Odwieczna zasada rynkowa działa i uderza w polską energetykę. Ta musi podnieść ceny o równowartość kosztów praw do emisji CO2, żeby utrzymać rentowność i kontynuować inwestycje w odnowę mocy produkcyjnych na te mniej “emisyjne”.

Wzrost cen ograniczyć może taniejący węgiel. Od początku roku cena tony czarnego paliwa spadła z okolicy 86 dol. za tonę do 60 dol. za tonę. Niezbyt będą z tego zadowoleni polscy górnicy, bo utrzymają się tylko najbardziej rentowne kopalnie. Tani węgiel płynie głównie z Rosji.

“Prognozy na 2020 r. obarczone są również dużą niepewnością. Zgodnie z wypowiedziami przedstawicieli rządu (z przełomu lat 2018 i 2019) ceny dla firm i gospodarstw domowych miałyby być również zamrożone w 2020 r. W świetle przedstawionych powyżej wątpliwości KE, materializacja takiego scenariusza wydaje się mało prawdopodobna” – ocenia ją analitycy CA.REKLAMA

Wskazują na Wieloletni Plan Finansowy Państwa 2019-2022, w którym planuje się utrzymanie obniżonych stawek akcyzy na prąd oraz niższą stawkę opłaty przejściowej. Ceny energii dla gospodarstw domowych według CA pozostaną na niezmienionym poziomie również w przyszłym roku.

Ale dla przedsiębiorstw będą zależne od ceny rynkowej. Credit Agricole wskazuje, że średnia cena kontraktu na dostawy energii na następny dzień na Towarowej Giełdzie Energii w kwietniu była wyższa o 24,5 proc. rok do roku, a cena kontraktu z dostawą na następny rok o 33,6 proc. wyższa.

Źródło Money.pl

Exit mobile version