Banaś vs Kaczyński czy może Banaś vs Ziobro ?Czy Kaczyński rękami Banasia uderza w Zbigniewa Ziobrę?


16 zawiadomień do prokuratur w całym kraju złożyła Najwyższa Izba Kontroli. Chodzi o nadużycia przy realizacji programu ” Praca dla więźniów”, który prowadziło ministerstwo sprawiedliwości. Zdaniem kontrolerów przy wielu zadaniach omijano ustawę o zamówieniach publicznych i narażano skarb państwa na spore straty.Najwyższa Izba Kontroli poinformowała że “w ramach kontroli Programu ‘Praca dla Więźniów’ ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy stwierdzono 27 przypadków udzielenia zamówień z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych”. Łączna kwota wydatkowanych w ten sposób środków to ponad 115 mln zł.Kontrolerzy wykryli również kilkanaście przypadków zaniżania wysokości czynszu dzierżawionych hal przemysłowych – straty z tego tytułu mogą sięgać nawet 37 mln zł – poinformowano na konferencji prasowej.

 Prowadzący kontrolę twierdzą, że nie ma ona nic wspólnego z polityczną walką między szefem NIK Marianem Banasiem a rządem…

Zdaniem Michała Kamińskiego ( wicemarszałek Senatu z ramienia PSL- wcześniej  wpływowy członek PiS) sprawa Mariana Banasia spowodowała, że jesteśmy świadkami prawdziwej “wojny na górze”. 

– Dwa ośrodki władzy zaczynają walczyć ze sobą. Zaczyna się robić źle z punktu widzenia Prawa i Sprawiedliwości, nad czym nie boleję. Ubolewam nad tym, że robi się źle z punktu widzenia państwa(…)Bo,taka osoba jak Marian Banaś nie powinna stać na czele ważnych instytucji państwa

– stwierdził rozmówca Karoliny Lewickiej w TOKFM. 

Całą winę za obecną sytuację, według wicemarszałka Senatu, ponosi obóz rządzący.

Jak ocenił Michał Kamiński, nie można wykluczyć, że sprawa wniosków NIK-u do prokuratury, które dotyczą firmowanego przez resort sprawiedliwości i Patryka Jakiego programu aktywizacji więźniów, to element walki wewnątrz obozu władzy. 

– Prezes Kaczyński rękami Banasia uderza w Zbigniewa Ziobrę. Doniesienia NIK-u do prokuratury są bardzo niewygodne dla Ziobry nie tylko dlatego, że jest on sędzią we własnej sprawie – bo jest prokuratorem generalnym. Ale także dlatego, że doniesienia mogą trafić do sądu, jeśli prokuratura się nimi nie zainteresuje –

Nie da się więc, , łatwo załatwić sprawy rękami podległej Ziobrze prokuratury.

 Według Kamińskiego, Jarosław Kaczyński może prowadzić rozgrywkę z ministrem sprawiedliwości dlatego, że Solidarna Polska zwiększyła liczebność swojej sejmowej drużyny i tym samym, może próbować naciskać na szefa PiS, by wywalczyć dla siebie jakieś korzyści.

Bertold Kittel, dziennikarz “Superwizjera” TVN, który jako pierwszy informował o możliwych kontaktach Banasia z przestępcami  ocenił, że cała ta sytuacja przypomina mu czasy średniowieczne. 

– Siedzi król na zamku przy Filtrowej (adres siedziby NIK – red.) i wysyła podjazdy na drugą stronę, jakieś szybkie akcje, co i rusz będzie wzniecał pożary w ich dobrach – 

opisywał obrazowo Kittel.

 Z kolei Wojciech Czuchnowski z “Gazety Wyborczej” ocenił, że kontekst całej sytuacji jest jednoznaczny.

– Tydzień temu negocjacje, potem żądanie dymisji, Marian Banaś się nie zgadza, prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie jego oświadczeń majątkowych, a teraz NIK ogłasza antyrządową kontrolę – 

wyliczał Czuchnowski. 

Czuchnowski dodawał, że słyszał, iż w zawiadomieniach NIK do prokuratur są “bardzo ciekawe rzeczy”.

– Te poszczególne inwestycje w więziennictwie często są łączone z inicjatywami posłów Solidarnej Polski, którzy wyświadczali tym przysługi lokalnym przedsiębiorcom. To może być interesujące – 

dodał Czuchnowski.

na razie rząd stosuje “miękkie metody”, jak “zwolnienie syna Banasia z banku”.

 – Sprawa jego oświadczeń jest już w prokuraturze już jest, potem szybki wniosek o zdjęcie immunitetu, akt oskarżenia, proces i wyrok. To można załatwić w pół roku albo rok. Wszystko przed nami. Państwo ma do tego środki

 – podsumował Wojciech Czuchnowski.

Bertold Kittel ocenił, że sytuacja będzie się zaostrzać.

 – Uważam, że od feralnego piątku, kiedy to dymisja Banasia pojechała do Sejmu i z niego wróciła, to zdano sobie sprawę, że gra nie toczy się o prezesowanie NIK, tylko o bezpieczeństwo fizyczne samego Banasia i jego rodziny. Jest obawa, że jego współpracownicy mogą trafić do aresztu, który różnie się może skończyć. Zapewne jest przyzwolenie na pełny wiwat i fajerwerki przy takich zatrzymaniach. Emocje po obu stronach są bardzo duże, a gra nie toczy się tylko o stołek 

– mówił dziennikarz 

Na razie Marian Banaś przestał być ”kryształowy ”  ale wciąz pozostał ”pancerny”.Należy przypuszczać ,że szef NIK ma w zanadrzu jeszcze wiele ciekawych informacji o działaniach obecnego obozu władzy, a wtorkowe wystąpienia do prokuratury były jedynie preludium do dłuższej batalii .

Exit mobile version