Brytyjczycy ledwie wyszli z Unii i już chcą wracać.


Wielka Brytania formalnie opuściła już Unię Europejską. Jednak przeprowadzone badania opinii publicznej wskazują, że tym razem nie byłoby szans na opuszczenie Zjednoczonej Europy.

Ogólnoeuropejskie badanie European Social Survey (ESS) co dwa lata przeprowadzana są badania w 19 krajach Unii, oraz w kilku krajach które do unii nienależną, takie jak Norwegia, Szwajcaria, Serbia i Czarnogóra, oraz Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

Gdyby dziś powtórzono referendum w sprawie brexitu, za pozostaniem w UE opowiedziałoby się aż 56,8 proc. badanych. Przeciwko byłoby zaledwie 34,9 proc., a 8,3 proc. nie wzięłoby udziału w głosowaniu.

Poprzednio za pozostaniem w UE głosowało 49,9 Brytyjczyków. Można by się zastanawiać dlaczego w takim razie pół roku temu wybory wygrał Boris Johnson, który nie jest zdecydowanie sympatykiem Unii Europejskiej. To może być też rezultatem spadku poparcia dla Johnsona. Porównując jak z korona wirusem radzą sobie Niemcy a jak Wielka Brytania, to ten wzrost sympatyków UE pewnie będzie się jeszcze zwiększał.

Europejczycy widzą co spotkało Wielką Brytanię. Na jakiś czas anty unijni populiści zamilkną.

Ogromne wzrosty zwolenników Unii Europejskiej w krajach członkowskich.

Jak podaje European Social Survey za pośrednictwem Wyborczej rekordzistką jest Finlandia, gdzie o 12,2 pkt proc. wzrosła liczba zwolenników członkostwa w UE. Dwucyfrowy skok poparcia dla Wspólnoty odnotowano jeszcze w czterech państwach – Czechach (11,3 pkt proc.), Holandii (11,2), Szwecji (10,8) i Litwie (10,1). Kolejne siedem państw (Słowenia, Węgry, Wlk. Brytania, Portugalia, Włochy, Belgia i Austria) zarejestrowały wzrosty od 5,9 do 8,6 punktu procentowego. We Francji to 3,8, w Niemczech – 2,7, a w Hiszpanii – 1,9.

W Polsce populiści antyunijni nie powinni mieć czego szukać

Polacy są jednymi z największych zwolenników Unii Europejskiej po Irlandii (89,1), Hiszpanii (88,8), Belgii (88,9) , z wynikiem 86,7. W ciągu dwóch ostatnich lat przybyło nam 0,3 procenta. Ale możemy się pochwalić najwyższym miejscem jeżeli chodzi o zdecydowanych przeciwników UE – ten wskaźnik to tylko 4,8 procenta.

Źródła Gazeta Wyborcza oraz European Social Survey

Exit mobile version