Burza po słowach Kaczyńskiego. “Powinien się udać na leczenie do Tworek”


Wygląda na to, że Jarosław Kaczyński nie umie żyć bez atakowania kolejnych grup społecznych. Oderwany od rzeczywistości i przesiąknięty nienawiścią do ludzi, lider Zjednoczonej Prawicy przekracza kolejne granice szczucia, głosząc teorie, które są źle odbierane nawet w jego rdzennym elektoracie. Z Kaczyńskim dzieje się coś niepokojącego i nie jest to dobra informacja z perspektywy Polski. Najwyraźniej nie zdaje on sobie sprawy z faktu, jak katastrofalna jest teraz sytuacja mieszkaniowa młodego pokolenia, przyczyniając się do problemów demograficznych.

Sobotnie wystąpienie i sugestie Jarosława Kaczyńskiego w Ełku dały asumpt do oceanu refleksji komentatorów sceny politycznej. Najbardziej wpływowy nadwiślański poseł podzielił się spostrzeżeniami odnośnie coraz mniejszej liczby urodzeń w naszym kraju. Odpowiedzialnością za ten stan rzeczy obarczył kobiety, które według niego “do 25 roku życia nadużywają alkoholu”. – Ale to też na pewno nie służy temu, żeby na przykład decydować się na macierzyństwo. Ja nie jestem zwolennikiem bardzo wczesnego macierzyństwa, bo kobieta też musi dojrzeć do tego, żeby być dobrą matką. Ale jak do 25. roku daje w szyję… – przekonywał.

Przy okazji oskarżył TVN o bycie stworzonym przez “sowiecką agenturę”, a Donaldowi Tuskowi przypisał rolę “chińskiego agenta”. – Ale dzisiaj są takie czasy, taka technika, że nawet z Pekinu, bo tam w tej chwili szef jego przebywa, można szybko przesłać – powiedział na temat lidera Platformy. Skandaliczne słowa spotkały się wyjątkowo ostrymi reakcjami.

Wiele osób wyraziło oburzenie insynuacjami kierowanymi w kierunku środowisk, których nie udało się spacyfikować Kaczyńskiemu. Niezależne media i istnienie opozycji są solą w oku będącego w coraz gorszej mentalnej formie polityka. – Kaczyński oskarżył Donalda Tuska, że jego przemówienia pisane są w Chinach. Zdecydowanie powinien on zwiększyć dawkę medykamentów lub udać się na pogłębione leczenie do Tworek (znajduje się tam szpital psychiatryczny – przyp. red.) – najbardziej dosadnie spuentował to Roman Giertych. – O ile rozmyślania prezesa o polityce, jeszcze trzymają się kupy, o tyle rozmyślania o życiu to prawdziwy hardcore – napisała Agnieszka Burzyńska z Onetu. W podobnym tonie utrzymanych są dziesiątki innych komentarzy.

Kaczyński nie byłby sobą, gdyby nie zaliczył kompromitującej wpadki. Polityk Zjednoczonej Prawicy próbował wpleść w swoją opowieść postać jednego z najbogatszych Amerykanów, źle wymawiając jego nazwisko. Finalnie wyszło, że “nie chciałby być bufetem”, czyli stołem zastawionym przekąskami i napojami.

Exit mobile version