Pawłowicz zestawiła Tuska z Hitlerem. Przy okazji wmieszała w to jego wnuki


Krystyna Pawłowicz jest znana z niekonwencjonalnych zachowań, kontrastujących ze sprawowanymi przez nią funkcjami. Zabrakłoby miejsca, żeby choć skrótowo opisać jej wszystkie kontrowersyjne akcje. Jednak tym razem poszła o krok dalej i przekroczyła kolejną granicę, łamiąc wszelkie możliwe standardy człowieczeństwa, o tych sędziowskich nie wspominając. Pawłowicz skomentowała na Twitterze przerobione zdjęcie, na którym wnuki Donalda Tuska oglądają na telewizorze Adolfa Hitlera, zadając przy tym głupkowate pytanie.

Pogwałcone standardy

W ostatnich dniach reprezentanci obozu “dobrej zmiany” posunęli się do rzeczy, które wcześniej nigdy nie miały miejsca w 3 RP. Chodzi o mieszanie do walki politycznej dzieci swoich oponentów. Rozpoczęła je komentatorka TVP Anna Derewienko, a teraz dołączyła Pawłowicz. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego uderzyła w przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, łącząc z atakiem jego wnuki. Fakt, że zabrała głos przy zmanipulowanym i przerobionym zdjęciu, na którym znajdują się kilkuletnie dzieci i nadała mu jeszcze lepszy zasięg, sam w sobie jest skandalem. Jednak Pawłowicz nie byłaby sobą, gdyby nie dorzuciła swoich 3 groszy. “A który to Hitler?” – zapytała pod nim, udając, iż nie może odróżnić Donalda Tuska od jednego z największych zbrodniarzy w historii ludzkości.

To nie pierwsza szokująca sytuacja w social mediach z jej udziałem. Kilkanaście miesięcy temu Krystyna Pawłowicz ogłosiła medialnie swoje stanowisko odnośnie fundacji “Lux Veritatis”, mimo że później była sprawozdawcą w bardzo istotnej z perspektywy publicznej sprawie. Jedną z podstawowych zasad, która przynajmniej w teorii powinna obowiązywać we wszystkich sądach, jest niewypowiadanie się ze zdaniem w danej sprawie, aż do momentu jej rozpatrzenia. W cywilizowanych krajach o ugruntowanej demokracji, trudno sobie wyobrazić ferowanie wyroków w mediach społecznościowych. Przyjęte jest, że ktoś, kto jako wysoki przedstawiciel systemu sprawiedliwości zabierał już publicznie głos, wyłącza się z orzekania. Tak się jednak nie stało.

Sobotni wpis Pawłowicz doczekał się setek ostrych komentarzy, autorstwa oburzonych komentatorów.

Exit mobile version