Platforma Google zakazała wszelkich ogłoszeń ślusarskich w sieci!


pixabay

Zaskakująca decyzja amerykańskiego przedsiębiorstwa informatycznego spotkała się z niezadowoleniem Evy De Bleeker, sekretarz stanu w belgijskim ministerstwie sprawiedliwości. To głównie jej kraju, a także Szwecji, Holandii i Niemiec dotyczy kontrowersyjna restrykcja. Zasady zaktualizowane w lutym 2021 roku zszokowały opinię publiczną. Google wystosowało specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Google tłumaczy, że większość, a właściwie prawie wszystkie, reklamy pojawiające się w wynikach wyszukiwania pochodzą od niewiarygodnych lub nawet nieuczciwych ślusarzy. Problem nasilił się w przeciągu ostatnich paru miesięcy. Według światowego giganta, specjaliści wykorzystują ludzi znajdujących się w potrzebie, naliczając wygórowane stawki za najprostsze usługi, na przykład zatrzaśnięte drzwi. Skala zjawiska jest ponoć zatrważająca.

Zakaz dotyczy właśnie tych czterech krajów, ponieważ problem wydaje się być tam szczególnie dotkliwy– informuje portal „The Brussels Times”, powołując się na rzecznika Google.

Problem w tym, że jednoczenie ucierpieli uczciwi spece od ślusarskich napraw. Utrudnienie związane z reklamą własnych usług, odczuwają na własnej skórze. Dla nich, decyzja wydaje się być absurdalna i krzywdząca. Resort De Bleeker przygotowuje wraz ze zrzeszeniami rzemieślniczymi ślusarzy system certyfikacji, który przywróciłby im prawo do reklamowania się.

Choć faktycznie, nałożone ograniczenie zdaje się być niesprawiedliwe, trzeba przyznać że także w Polsce często spotykanym procederem jest naciąganie na usługi “internetowych specjalistów”. Nierzadko zdarza się, że po przyjeździe majstra na miejsce, cena zaproponowana podczas rozmowy telefonicznej ulega znacznej zmianie, a usługobiorcom nie pozostaje nic jak otworzyć usta ze zdziwienia.

Swoją drogą, ciekawe ile za wymianę zamków w siedzibie zarządu zapłacił Sekretarz generalny Porozumienia Stanisław Derehajło… Więcej na temat wojny dwóch prezesów oraz groteskowej afery z udziałem ślusarza możecie przeczytać TUTAJ

Exit mobile version