Program TVP zachęca do gazowania posłów!


“Motel Polska” stał się niespodziewanym hitem sieci. Może nie z tej strony, z której chcieli jego twórcy, ale przynajmniej nie można odmówić mu rozgłosu. Audycja będąca symbolem rządów PiS opierających się na pajęczynie nepotyzmu, wywołała falę zażenowania ze względu na skalę stronniczości. To stary patent Kurskiego, sprawdzony podczas programów publicystycznych, czy mistyfikacji zwanej debatą prezydencką w Końskich. Propaganda propagandą, ale autorzy ostro przegięli we fragmencie dotyczącym zatrzymania Włodzimierza Czarzastego.

Media publiczne i ich misja.

“I bardzo dobrze, i gazem go i gazem mu w twarz! Dlaczego nie?” – tak zatrzymanie Czarzastego komentuje mocno podekscytowany uczestnik “Motelu Polska”. Chwilę później możemy usłyszeć wypowiedź kobiety, która sugeruje, że protestanci chodzą na demonstracje właśnie po to, “żeby dostać gazem i zrobić z siebie cierpiętników”. Inna komentatorka sugeruje, że marszałek sejmu mógł być pod wpływem alkoholu. Wydźwięk wypowiedzi jest jednoznaczny – policja zaatakowała go słusznie, panuje niedosyt, że użyli zbyt mało siły. Ani jeden komentarz nie ma innego przesłania. Wszyscy są zaskakująco zgodni.

Siła propagandy i oczekiwań społecznych.

Trudno powiedzieć, czy policjant, który wczoraj zaatakował Barbarę Nowacką gazem oglądał “Motel Polska”. Statystycznie – jacyś policjanci na pewno musieli, bo nie jest to niszowa stacja, która trafia do wąskiego grona odbiorców. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że telewizja potrafi wywrzeć duży wpływ na zachowanie jednostki. Co może sobie pomyśleć funkcjonariusz, który widzi ludzi rozżalonych zbyt łagodną reakcją wobec pokojowych demonstracji?

Kurski i Łęski kreują obraz oczekiwań społecznych, którymi jest pacyfikowanie środowisk opozycyjnych. Dla mnie to niepojęte jak ktoś w ogóle mógł dopuścić do puszczenia w eter tekstów w stylu “gazem go, gazem mu w twarz” wobec marszałka sejmu. Tym bardziej, że to nie była emisja na żywo i producent poskładał wypowiedzi na chłodno. Jest to celowe działanie, za które pełną odpowiedzialność ponosi kierownictwo TVP.

Exit mobile version