“Przepychanki wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Pogląd na energetykę jądrową kolejnym z powodów”


FOT sceen Youtube pixabay

Zdaniem stronników Jarosława Gowina Adam Bielan i Kamil Bortniczuk nie są już członkami partii Porozumienie. Prezesem tego ugrupowania wciąż pozostaje Jarosław Gowin. Kamil Bortniczuk podtrzymuje jednak swoje stanowisko, że Jarosław Gowin nie jest już prezesem partii. Według zapowiedzi polityka sprawa może być skierowana do sądu.

Konflikt wewnątrz ruchu Jarosława Gowina.

Niezależnie od tego, że Jarosław Gowin jest najbardziej rozpoznawanym politykiem naszej formacji i jej liderem, to zgodnie ze statutem nie dopełnił rutynowych formalności i nie przeprowadził kongresu, wtedy gdy powinien się odbyć. Zgodnie z tym kadencja Jarosława Gowina wygasła, a statut wyraźnie mówi, co należy robić w takiej sytuacji – stwierdził Kamil Bortniczuk. Według jego oceny Jarosław Gowin przestał być szefem Porozumienia. Funkcję tę, zgodnie ze statutem partii, powinien przejąć Adam Bielan. Działacz oskarża Jarosława Gowina o próbę rozbicia rządu. Chodzi o stworzenie nowego rządu w kilku krokach wraz z opozycją. Wówczas twardo stanąłem przeciwko tym planom – dodaje.

Solidarna Polska przeciwna forsowanej przez rząd PEP 2040.

Również stronnictwo Zbigniewa Ziobry podważa ustalenia rządzącej koalicji. We wtorek, 2 lutego 2021 roku, rząd przyjął PEP 2040. To uchwała Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku. Przeciwni byli jedynie ministrowie Solidarnej Polski. Koalicjant PiS uznaje, że przyjęcie PEP 2040 będzie dla Polski szkodliwe. Zdaniem liderów tego ugrupowania program ten jest uleganiem „klimatycznemu dyktatowi UE”. Nic jednak z tych rzeczy. Uchwała Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku przewiduje wdrożenie energetyki jądrowej. Wdrożenie tego typu technologii stoi na drodze wielu środowisko lobbystów silnych w UE. Politycy Solidarnej Polski są więc w błędzie.

Założenia PEP 2040.

W ramach PEP 2040 rozważa się następujące lokalizacje elektrowni: okolice Lubiatowa-Kopalina lub Żarnowiec na Pomorzu, okolice elektrowni Pątnów w Wielkopolsce i okolice Bełchatowa w woj. łódzkim. Wdrażanie energetyki jądrowej nie jest popierane chociażby przez Niemcy czy Austrię. W tych krajach środowiska złożone z aktywistów spoza branży elektrotechnicznej wywołały ogromną panikę społeczną. Skutkiem jej okazał się spadek poparcia dla elektrowni jądrowych. Do chwili obecnej silną pozycję mają tam nadal środowiska „zielonych”. Wymusili oni w tych krajach przepisy blokujące rozwijanie tego typu energetyki. Eksperci podkreślają, że było to fatalne posunięcie. Niemieccy inżynierowie ostrzegają przez energetycznym kryzysem, który przez ten błąd grozi nieuchronnie ich państwu. Apelują teraz o to, aby do elektrowni jądrowych powracać.

Elektrownia jądrowa zapewni tanią, bezpieczną i przyjazną środowisku energię.

Elektrownia jądrowa, zdaniem ekspertów z branży elektrotechnicznej, zapewnia tanią i przyjazną środowisku energię. Jest też bezpieczna. Techniki zabezpieczeń „ochrony w głąb” zapewniają zabezpieczenie otoczenia w razie awarii. Koszty budowy samej elektrowni są ogromne. Szybko się zwrócą, gdyż paliwo to jest bardzo wydajne. Z tej samej jednostkowej ilości uranu można otrzymać znacznie więcej energii niż z gazu, węgla, ropy naftowej czy biomasy. Elektrownie jądrowe cechują się też długą „żywotnością”. Reaktor ich można eksploatować nawet 60 lat, podczas gdy turbiny wiatrowe sprawne są maksymalnie 25 lat. Zazwyczaj jednak żywotność elektrowni wiatrowych jest jednak krótsza.

OZE też mogą szkodzić.

Odnawialne źródła energii (OZE) także mogą przynosić szkody dla środowiska. Nie jest to choćby ogromna emisja dwutlenku węgla, ale to nie jest jedyne znane zagrożenie dla żywych organizmów. Posłużmy się prostymi przykładami. Płaty turbin wiatrowych zabijają wędrujące ptaki, zaś elektrownie wodne zagrażają prawidłowej migracji ryb. Każde więc możliwe rozwiązanie w jakimś stopniu szkodliwe dla środowiska. Na dzień dzisiejszy nic nie jest idealne. Dlatego dobrze zaprojektowana i umiejętnie zarządzana elektrownia jądrowa może zbyć korzystna dla otoczenia.

Kryzys w koalicji czy kryzys w opozycji?

Jak widzimy wewnątrz koalicji pojawiają się zgrzyty. Przewaga PiS może się  jednak szybko odbudować. Stanie się tak, gdy opozycja zlekceważy przeciwnika. Kłótnie możemy zaobserwować nie tylko pomiędzy komitetami wyborczymi. Również wewnątrz koalicyjnych bloków opozycyjnych są starcia różnych frakcji. Spory te mogą doprowadzić do tego, że opozycja wszystko zaprzepaści. Przez to obecna władza umocni się jeszcze bardziej.

Źródła: wMeritum; oko.press;

Polecam: Portal fachowej wiedzy o energetyce jądrowej

Exit mobile version