Szumowski “poleciał w kulki”. Zawiózł ojca do szpitala, zaraził personel, teraz sam potrzebuje pomocy.


Były minister zdrowia Łukasz Szumowski trafił wczoraj wieczorem do szpitala z powodu zakażenia koronawirusem. Informacja została potwierdzona przez jego żonę oraz wiceministra zdrowia Waldemara Kraska. Szumowski jest w stabilnym stanie, ale podają mu tlen w celu lepszej wydolności płuc. Prawdopodobnie zaraził się od swojej córki.

Czasy ministerialne Łukasza Szumowskiego wzbudzają do dnia dzisiejszego wielkie kontrowersje. Jeszcze większe nawarstwiły się od czasu gdy podał się do dymisji. Były minister najpierw pojechał na wakacje do Hiszpanii. Następnie pojawiły się informacje, że jest zakażony, po czym został skierowany na kwarantannę, którą bezczelnie złamał, wychodząc do sklepu. Twierdził, że jest już zdrowy. Był chory, ale cudonie wyzdrowiał i już może.

0 ostrożności

Teraz pojawiły się nowe informacje o nieodpowiedzialnych wyskokach Szumowskiego. Przywiózł on do instytutu kardiologii w Aninie nieświadomie zakażonego koronawirusem swojego ojca. Z powodu niedopełnienia procedur duża część personelu trafiła na kwarantannę. Postępowanie Szumowskiego wydaje się totalnie irracjonalne. Jako PROFESOR NAUK MEDYCZNYCH i były minister zdrowia powinien przykładać stanowczą wagę do codziennych restrykcji, o które apelują wszyscy wokół. Całkiem nie dawno przecież on sam je tworzył!

Jeden z internautów, podsumowując przypadki ministra napisał, że Łukasz Szumowski “cierpi na tzw. odmianę koronawirusa dwuetapowego – z przerwą na zakupy…”

Lekkomyślność i brak respektu do pandemii doprowadziły lekarza Szumowskiego na szpitalne łoże. Panu ministrowi życzymy powrotu do zdrowia, ale i zdrowego rozsądku w przyszłości.

Exit mobile version