Wygrał w walce z Pocztą Polską o niepłacenie zaległego abonamentu.


5
Subksrybuj nas na Google News

Po krótkiej przepychance z udziałem prawników sąd przyznał rację panu Andrzejowi, który przekonywał, że to Poczta Polska powinna udowodnić, że dopełniono kilkanaście lat temu wszystkich formalności.

Okazało się, że pocztowcy wszystkich kwitów nie mają, a to oni powinni udowodnić, że są podstawy do pobrania zaległych opłat. Oprócz tego sąd uznał, że Poczta Polska zbyt długo zwlekała z pobieraniem opłat za abonament. Prawnicy ustalili też, że obywatele nie powinni być zmuszani do trzymania w domu papierów potwierdzających wyrejestrowanie odbiornika sprzed kilkunastu lat — tym bardziej, że termin przedawnienia opłat abonamentowych to pięć lat.

Każdy wyrok w sprawie abonamentu RTV wciąż wzbudza wiele emocji

Abonament RTV to bardzo specyficzna, a do tego archaiczna konstrukcja. Wprowadzony został jeszcze w 1960 r. – Polacy płacą go zatem już 60 lat. Co ciekawe, do lat 80. XX w. władze bardzo skrupulatnie egzekwowały obowiązek rejestracji odbiornika i uiszczania za niego odpowiedniej opłaty. Służby państwowe sprawdzały, kto abonament płaci, a kto nie. Już kilkukrotnie władze miały likwidować abonament RTV. Za każdym razem jednak nic z tego nie wychodziło. W międzyczasie wykształcił się system hybrydowy. Abonament wprawdzie nadal istnieje, ale media państwowe otrzymują też specjalną „rekompensatę” z tytułu niepłacenia go przez obywateli. Dopiero później ściąganie należności za abonament RTV przejęła Poczta Polska. Od tego momentu Polacy stopniowo przestawali płacić za abonament. Przestali też tak mocno obawiać się jakiejkolwiek kontroli (zwłaszcza, że mogli jej po prostu nie wpuścić).

Nie dalej jak w maju głośno było o pewnej nieprzyjemnej sytuacji, gdy z konta pewnej emerytki pobrano 1,7 tys. zł tytułem zaległych opłat za abonament, chociaż kobieta nie miała w mieszkaniu telewizora od lat. Takich błędów w wykonaniu Poczty Polskiej było zresztą dużo więcej i sam Jacek Sasin prosił o zawieszenie procesu ściągania należności tą drogą. Ta prośba wystosowana do Poczty Polskiej nie miała jednak ani wtedy, ani nie ma nadal umocowania prawnego i listonosze dalej robią swoje. To, że coś nie udało się Jackowi Sasinowi nie powinno jednak dziwić, biorąc pod uwagę jego dotychczasowe tegoroczne osiągnięcia.

Tak zwany abonament , jest to opłata za posiadanie odbiornika telewizyjnego i/lub radiowego który jest gotowy do odbioru nadawanego przez emitenta programu radiowego lub/i telewizyjnego.


Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij!

5

Jaka jest Twoja reakcja ?

PŁACZĘ PŁACZĘ
0
PŁACZĘ
ALE WPADKA ALE WPADKA
0
ALE WPADKA
ZABAWNE ZABAWNE
1
ZABAWNE
WOW WOW
0
WOW
NIE LUBIĘ NIE LUBIĘ
0
NIE LUBIĘ
HAHA HAHA
4
HAHA
LUBIĘ TO LUBIĘ TO
0
LUBIĘ TO
NIE WIERZĘ NIE WIERZĘ
0
NIE WIERZĘ
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments