Kolejne protesty Strajku Kobiet. Policja: 14 osób zatrzymanych.


Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji sprawił, że na ulicach znów zawrzało. W Warszawie przed siedzibą TK policja ustawiła szpaler. Według funkcjonariuszy aresztowano 3 osoby, chociaż organizatorzy demonstracji twierdzą, że zatrzymanych jest więcej.

Protesty odbyły się 28.01 w wielu polskich miastach, jednak największe – co nie powinno dziwić – w Warszawie. Demonstranci zgromadzili się około godziny 19 na placu Na Rozdrożu, by przed 20 przejść pod budynek TK. Przejściu protestu towarzyszyła muzyka, a jego uczestnicy nieśli ze sobą przeróżne transparenty, zabawki, tęczowe flagi i flagi Zielonych czy partii Razem. Niecałą godzinę od wyruszenia manifestacji doszło do pierwszych zatrzymań, o których poinformowali organizatorzy. Manifestujący mieli wejść na teren Trybunału Konstytucyjnego. Chwilę później przed budynkiem ustawił się szpaler funkcjonariuszy policji.

Odpalono race, doszło do pierwszych zwarć z policjantami, kiedy protestujący zaczęli domagać się wypuszczenia zatrzymanych, wśród których była Klementyna Suchanow – jedna z liderek ruchu. Na miejscu pojawiło się jeszcze więcej funkcjonariuszy, zaczęto także wzywać protestujących do rozejścia się. Strajk Kobiet postanowił na prośbę odpowiedzieć na swoim oficjalnym profilu na Twitterze.

Również Komenda Stołeczna Policji postanowiła podzielić się informacjami poprzez wpis na Twitterze.

Różnice w liczbie zatrzymanych

Podczas gdy policja informowała o trzech osobach, według demonstrujących było ich już pięcioro. Demonstranci czekali na wyjaśnienie w tej sprawie, a każdego, kto opuszczał ulicę Szucha legitymowano. O 21:41 Rzecznik KSP Sylwester Marczak przekazał Polskiej Agencji Prasowej:

“Trzy osoby zatrzymane podczas protestu przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego przewożone są do jednostek, gdzie będą prowadzone z nimi czynności.”

Wraz z kolejnymi godzinami zmniejszała się liczba demonstrantów i przed dziesiątą protest chciał wyjść z ulicy Szucha i ruszyć w kierunku Żytniej, gdzie przetrzymywano jedną z osób. Policja jednak wciąż blokowała przejście i protestujących nie przepuściła, wobec czego doszło do kolejnych przepychanek. Nastąpiło też kolejne zatrzymanie, a policjanci otoczyli około (według szacunków uczestników protestu) tysiąc osób kordonem i nie chcieli nikogo wypuścić bez uprzedniego wylegitymowania. Sytuacja uspokoiła się nieco kilkanaście minut później, chociaż zgromadzonych wciąż było sporo.

Wspomniana wcześniej Klementyna Suchanow została przewieziona do komendy w Mińsku Mazowieckim. Wiadomo, że zapewniono jej pomoc prawników, przed komendą pojawili się też inni działacze Strajku Kobiet. Według posła Michała Szczerby Suchanow spędzi noc na komendzie, a jej przetrzymywanie jest całkowicie nieuzasadnione.

Czytaj dalej

Exit mobile version