Morawiecki znowu pochwalił się pieniędzmi których nie miał. Większość europosłów chce ponownych negocjacji podziału funduszy.


Wszystkie główne partie parlamentu UE w ośmiosronicowej rezolucji wypowiedziały się negatywnie w sprawie ostatniego porozumienia Rady Europy. Dziś głosowanie. Na przyjęcie rezolucji zgodziło się, zgodnie z ustaleniami RMF FM, 5 frakcji. Można więc zakładać, że zostanie ona przyjęta. Ostateczne głosowanie PE nad unijnym budżetem spodziewane jest w listopadzie.

Ośmiostronicowa rezolucja podpisana jest przez większość europosłów należących do Europejskiej Partii Ludowej (EPL), Socjalistów i Demokratów (S&D), Odnowić Europę, Zielonych oraz Zjednoczoną Lewicę Europejską (GUE). Rezolucji nie podpisała Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), do której należy PiS, jak mówi argumentuje Ryszard Czarnecki “EKR chciał pokazać jak zwykle własną odrębność, własne spojrzenie. Nie chcemy śpiewać w chórze”

Mateusz Morawiecki przekonuje, że w Brukseli osiągnął wielowymiarowy sukces. Nie tylko wynegocjował dla Polski pieniądze, ale również wywalczył, by nie było powiązania praworządności z budżetem. Politycy opozycji i niektórzy dziennikarze przekonują, że premier albo nie zrozumiał, co tak naprawdę zostało ustalone, albo nie mówi Polakom całej prawdy.

Podatnicy Unii nie będę finansować państw nie przestrzegających unijnych wartości.

W rezolucji eurodeputowani wyrażają w projekcie głębokie ubolewanie, że Rada Europejska “znacznie osłabiła wysiłki KE i Parlamentu Europejskiego na rzecz przestrzegania praworządności, praw podstawowych i demokracji w ramach wieloletniego budżetu i funduszu odbudowy”.

Parlament Europejski chce mocniej go zaakcentować mechanizm “pieniądze za praworządność”, by uniknąć wątpliwości interpretacyjnych.

Tydzień temu swoje stanowisko przedstawiła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova domaga się, by podział funduszy unijnych uzależnić od “funkcjonującego państwa prawa z niezależnymi sądami”. “Jeśli teraz nie wyegzekwujemy tej zasady, to nigdy tego nie zrobimy” – powiedziała w wywiadzie dla niemieckiego dziennika ekonomicznego “Handelsblatt”.

Zbyt niskie dotacje – nie ma na to zgody

Posłowie nie są zadowoleni z ciąć jakie zaproponowała Rada Europy. Uważają że dotacje powinny być o wiele większe. Parlament “nie akceptuje jednak porozumienia politycznego w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027 w obecnym brzmieniu; jest gotów natychmiast rozpocząć konstruktywne negocjacje z Radą w celu ulepszenia wniosku”

Konkluzje Rady Europejskiej w sprawie wieloletnich ram finansowych stanowią jedynie porozumienie polityczne między szefami państw i rządów; Parlament nie będzie potwierdzał faktów dokonanych i jest gotów nie wyrazić zgody na wieloletnie ramy finansowe do czasu osiągnięcia zadowalającego porozumienia w nadchodzących negocjacjach między Parlamentem a Radą” – podkreślono w tekście.

Więcej pieniędzy na zdrowie, naukę, ochronę środowiska i cyfrowe innowacje

“Proponowane cięcia w programach zdrowotnych i badawczych są niebezpieczne w kontekście globalnej pandemii; proponowane cięcia w edukacji, transformacji cyfrowej i innowacjach podważą przyszłość następnego pokolenia Europejczyków; proponowane cięcia w programach wspierających transformację regionów zależnych od węgla są sprzeczne z unijnym programem Zielonego Ładu; proponowane cięcia dotyczące zarządzania migracjami, granicami oraz polityki azylowej zagrażają pozycji UE w coraz bardziej niestabilnym i niepewnym świecie” – czytamy w projekcie.

Exit mobile version