Szokujące wpisy księdza Kneblewskiego.


Covid-19 sieje spustoszenie w polskiej służbie zdrowia. Jest dramatycznie, a będzie tylko gorzej. Miesiące zaniedbań, całkowitego lekceważenia problemu koronawirusa zrobiły swoje. Setki osób dziennie umierają z powodu niewydolności oddechowej, lekarze muszę dokonywać wyboru, kogo zaopatrzyć w tlen lub respirator. Jednym słowem tragedia. Mimo to nie brakuje osób, dla których śmierć i cierpienie to powód do śmiechu. Najbardziej szokuje, że w tym gronie jest ksiądz katolicki.

Jestem w stanie zrozumieć dyskusję w kwestii sensowności noszenia maseczek na powietrzu, czy zamykania wielu gałęzi gospodarki. To problematyczna kwestia, jest masa argumentów “za i przeciw”. Niemniej jednak nie ogarniam psychiki osób, które szydzą z dramatów setek tysięcy osób, dotkniętych śmiercią bliskich, znajomych, członków rodziny, publikując memy jak wyżej. Dla księdza Kneblewskiego, znanego z głoszenia herezji na temat pandemii nie ma świętości.

“Fałszywa pandemia”, “koronaściema”, “plandemia” to ulubione hasła polskich foliarzy. Podważanie przyczyn śmierci ofiar koronawirusa, czy skuteczności maseczek wbrew badaniom naukowym, są chlebem powszednim księdza. Śledząc jego aktywność na twitterze można odnieść wrażenie, że nie zajmuje się niczym innym. Ma oddane grono fanów, którzy postrzegają go jako autorytet. Nawet pobieżna analiza jego twórczości pozwala stwierdzić, że wielokrotnie przekroczył granice zdrowego rozsądku i przyzwoitości. Kneblewski próbuje moralizować w wielu kwestiach światopoglądowych, co brzmi dość upiornie, zestawiając to z odlotami w sprawie koronawirusa. Przydałoby mu się złapanie kontaktu z rzeczywistością i założenie knebla na działalność internetową w tym temacie. Prawdę powiedziawszy, chyba raczej nie można na to liczyć, patrząc na poziom jego zafiksowania.

Pewną regułą jest fakt, że podobne poglądy krążą prawie wyłącznie w środowisku “okołonowogrodzkim” i Konfederacji. Korwin – Mikke, czy Braun niejednokrotnie jechali po bandzie, głosząc teorie, które kwalifikują się do skierowania na badania psychiatryczne. Na własne uszy słyszałem jak Korwin mówił na marszu antycovidowców 24 października, że “tak naprawdę szpitale są puste, prawie nie ma w nich pacjentów, wszystko jest mistyfikacją”. Tego samego dnia przemówienie wygłosiła doktor De Klerk, twierdząc, że pod przykrywką fałszywej pandemii “rządy Kanady, Niemiec i Holandii mają plany wysłać dzieci do obozów koncentracyjnych”. Wcześniej popisali się też redaktorzy rządowych “Sieci”. Na jedynce w sierpniu pojawił się tekst “Czy to fałszywa pandemia?”, sugerujący iż zagrożenie koronawirusem jest wyolbrzymione. Z perspektywy czasu szokują też wpisy Sławomira Jastrzębowskiego, który przez dłuższy czas codziennie wyszydzał liczbę zmarłych na Twitterze. Ciekawe jak je ocenia dziś?

Exit mobile version