Warszawa. Zdaniem policji senator sam wsiadł do radiowozu i nie chciał wyjść. Brutalne zachowanie funkcjonariuszy.


W Warszawie zaplanowanych było wczoraj kilka demonstracji. W jednej z nich brała udział posłanka Jachira i senator Bury.

Pomimo legalnie zgłoszonego protestu Policja sama stwierdziła że manifestacja jest nielegalna. W brutalny sposób pod pretekstem obowiązku wylegitymowania wyciągała demonstrantów z tłumu.

Podczas późniejszego briefingu Bury tłumaczył, że pojawił się na sobotnim proteście ponieważ chciał zobaczyć “jak to będzie wszystko wyglądało”. Podkreślił, że jako senator ma prawo, aby odbywać interwencje. Dodał, że w momencie, kiedy zatrzymywano jednego z trzech protestujących wyjął swoją legitymację senatorską i powiedział: “jestem senatorem i chcę się dowiedzieć na jakiej podstawie ten człowiek jest zatrzymywany”.

Czytaj również; Warszawa. Policja próbowała zatrzymać Klaudię Jachirę w czasie legalnej demonstracji.

Komenda Stołecznej Policji informowała na Twitterze, że “niestety mamy do czynienia z przypadkami agresji wobec policjantów”. “W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu”. “W trakcie naszych działań nie zatrzymano, żadnej osoby posiadającej immunitet. Podkreślamy, że senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić. W związku z powyższym radiowóz pozostał na Placu Zamkowym” – napisano na profilu warszawskiej policji na Twitterze. 

Borys Budka żąda wyjaśnień

Jako szef Klubu Koalicji Obywatelskiej będę żądał natychmiastowych wyjaśnień od ministra Kamińskiego i szefa stołecznej policji ws. użycia siły wobec demonstrujących w Warszawie i bezprawnego zatrzymania senatora Jacka_Burego. Gdy władza boi się przegranej, stosuje metody siłowe.

Czytaj również ; Warszawa. Emilewicz spotkała się z przedsiębiorcami, wkrótce potem policja potraktowała ich gazem.

To, co wyprawia dzisiaj policja na strajku przedsiębiorców, świadczy o jednym; do Rosji Putina mamy już blisko.Policja gazem w demonstrantów, do suk zawlekli senatora Jacka Burego i posłankę Jachirę, nie zwracając uwagi na chroniące ich immunitety – napisał Jacek Fogiel

Exit mobile version